Urszula Pakalińska-Warzocha

Urszula Pakalińska-Warzocha. Pochodzę z północno-wschodniej części Polski, dokładnie z Górowa Iławeckiego. Jest to niewielka, bo zaledwie pięciotysięczna, ale za to niezwykle barwna pod względem narodowościowym miejscowość. Moje korzenie są dla mnie ważne, ponieważ właśnie tam nawiązałam swoje pierwsze przyjaźnie, które bez względu na odległość trwają do dziś.

Zawodowo jestem fizjoterapeutą dziecięcym. Posiadam doświadczenie w pracy z dziećmi z całościowymi zaburzeniami rozwoju, zespołami genetycznymi, problemami z zaburzeniami sensorycznymi. Prywatnie – żona i matka. Zwolenniczka prostoty. Entuzjastka życia. Wojowniczka.

Z Pruszkowem łączy mnie nie tylko kontekst zawodowy, ale również kobiece przyjaźnie, które dają mi siłę. Kobiety z Pruszkowa są dla mnie stałą inspiracją. Obserwowanie ich w codziennych sytuacjach życiowych, lub niecodziennych trudach, uczy mnie nie tylko ogromnej pokory, ale również uważności na świat. Kobiety, które miałam okazję poznać, odważnie podejmują decyzje (chociażby w kwestii leczenia swoich dzieci oraz doboru terapii), stawiają dzielnie czoła wszystkim problemom; kryzysom rodzinnym, w trudnych sytuacjach finansowych nieraz pracują na dwa etaty. Potrafią działać na wielu frontach, są w stanie podołać wielu życiowym wyzwaniom.

W Pruszkowie przeszłam także transformację… a raczej wymagający, lecz owocny proces walki o siebie, trwający niemal trzy lata. Ale było warto. Bowiem jeszcze większą od zmiany miejsca zamieszkania, jest zmiana, która nastąpiła we mnie: sposób myślenia, wewnętrzne wyciszenie i wiara we własne możliwości. Pruszków to moja oaza spokoju.