Nikola Seremak

Nazywam się Nikola Seremak, mam 20 lat i pochodzę z okolic Darłowa, a dokładniej z małej wsi Drozdowo. Zacznę od tego, że w dzieciństwie próbowałam swoich sił w wielu dyscyplinach sportowych, ale żaden z tych epizodów nie trwał zbyt długo. W swoim życiu otarłam się, chociażby o siatkówkę, był moment, gdy doskonaliłam pływanie, a swego czasu trenowałam także taniec. Tak naprawdę dopiero kolarstwo wzbudziło we mnie prawdziwą sportową miłość. O tym, czym właściwie jest ta dyscyplina, dowiedziałam się dzięki moim siostrom, które zaczęły trenować w darłowskim klubie kolarskim. Przyglądałam się, jak zakładają swoje stroje, wyjeżdżają na treningi, a potem również na zawody sportowe i w końcu postanowiłam dołączyć do moich sióstr, z którymi nie lubię się rozstawać. Kolarstwo dawało nam możliwość spędzać ze sobą więcej czasu. I właściwie tak zaczęła się moja przygoda z tym sportem. Przygoda, która trwa nieustannie już od 9 lat.

Wspólne treningi z siostrami trwały 2 lata, nim obie zdecydowały zakończyć swoje kariery na rzecz nauki. Ja natomiast po konsultacji z trenerem klubowym i mając na uwadze dotychczasowe sportowe wyniki, szczególnie te z Mistrzostw Polski, postanowiłam obrać specjalizację sprintu na torze kolarskim. Tym samym zdecydowałam się na kontynuowanie nauki i kolarskiej przygody w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Żyrardowie. W ciągu dwóch pierwszych lat startowałam w kategorii juniorka, a ciężkie treningi zaowocowały brązowym medalem zdobytym w Sprincie drużynowym na Mistrzostwach Świata w Aigle. Po tym sezonie poczułam niesamowitą radość z tego medalu, co niewątpliwie stało się dla mnie motorem napędowym do dalszej ciężkiej pracy i osiągania jeszcze lepszych wyników sportowych niż w poprzednim sezonie. Szczególnie że w 2018 i 2019 roku zostałam powołana na Mistrzostwa Europy i Mistrzostwa Świata. Żmudne treningi, litry potu i wylanych łez się opłaciły. Z Mistrzostw Europy przywiozłam dwa medale: złoto i upragnioną koszulkę w sprincie drużynowym oraz srebro w keirinie. Mistrzostwa Świata odbyły się miesiąc po Mistrzostwach Europy, moja forma jednak nie spadła, co zaowocowało kolejnymi medalami, dwoma brązowymi w sprincie drużynowym i keirinie oraz srebrnym w sprincie indywidualnym. Radości i wewnętrznej satysfakcji z osiągniętych wyników nie było końca.

2020 rok był dla mnie pełen nowych wyzwań. Przede wszystkim czekała mnie matura oraz zmiana kategorii na u23. Po maturze, która naturalną koleją rzeczy zakończyła moją edukację w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Żyrardowie, dołączyłam do Kadry Narodowej i przeniosłam się do Pruszkowa, aby kontynuować karierę sportową.

Na co dzień trenuję oraz mieszkałam na torze kolarskim. Jestem przekonana, że nie ma w Polsce lepszego miejsca na doskonalenie swoich sportowych umiejętności, które potem otwierają coraz więcej drzwi do rywalizacji z najlepszymi zawodnikami na świecie. Nie mogę zapomnieć o sztabie szkoleniowym na czele z trenerem, o fizjoterapeutach oraz mechanikach, którzy aktywnie uczestniczą w moim codziennym sportowym życiu i pomagają mi osiągać kolejne sukcesy. Jak każdy sportowiec mam swoje marzenia. Najbliższy cel to start w zawodach zagranicznych, potem Mistrzostwa Europy i Mistrzostwa Świata, które stopniowo przybliżają mnie do największego marzenia – startu w Igrzyskach Olimpijskich 2024, które odbędą się w Paryżu.
Trzymajcie kciuki, aby się udało!