Mateusz Mucha

Mateusz Mucha, 21 lat. Urodzony kawał drogi od Pruszkowa, bo w Tomaszowie Lubelskim, ale w Pruszkowie mieszkam od 5. roku życia, mniej więcej. Tutaj mam przyjaciół i tutaj się wychowałem, więc to bezapelacyjnie moje miejsce na ziemi. Wcześniej byłem ze 3-4 lata w Podkowie, więc niedaleko. W Pruszkowie ukończyłem przedszkole, podstawówkę i gimnazjum. Wychowany głównie na Żbikowie, bo tam też mieszkam, ale gimnazjum już w centrum, więc miasto jakoś tam znam. Ciężko mi wytypować jedno ulubione miejsce – po prostu lubię to miasto.

Od dzieciaka interesowałem się samochodami i wszystkim, co jest związane z tą dziedziną. Motocykle, ciężarówki, maszyny rolnicze (mam rodzinę na wsi) – bez znaczenia. Jeśli coś ma silnik, jest w obrębie moich zainteresowań. Wierny fan niemieckiej motoryzacji, ale potrafię docenić piękno każdej marki. Raz na jakiś czas lubię zabrać z domu lustrzankę i cyknąć kilka fotek fajnych samochodów. To jedna z form wyciszenia, zaraz obok jazdy na moto i grzebania przy samochodzie.

Od poniedziałku do piątku jestem trochę korposzczurem, jak większość społeczeństwa. Po skończeniu technikum samochodowego zacząłem pracę w salonie samochodowym, jako doradca serwisowy. Mam styczność z genialnymi samochodami, bo pracuje przy marce premium, także czerpie meeega przyjemność z pracy. W weekendy studiuje „budowę i tuning samochodów” na UTH.

Na daną chwilę brak konkretnych planów na przyszłość. Raczej staram się żyć chwilą na tyle, na ile to możliwe w dzisiejszych realiach.
Staram się być pozytywnie nastawiony do życia i jak najwięcej się uśmiechać. Dawać światu coś od siebie, bo to zawsze wraca.