Mariusz Stępniak

Pruszkowiak z krwi i kości. Żywa elektrownia atomowa i facet z pasją, który nieustannie coś robi.

Pruszków to moje miasto. Tu się urodziłem, tu wychowałem i choć mam naturę włóczykija, to tu wybudowałem dom i osiadłem z rodziną na stałe. Jako smarkacz z czwartej klasy podstawówki zasmakowałem folkloru, stawiając pierwsze taneczne kroki w lokalnym zespole „Pruszkowiacy”, lata młodości spędziłem ubabrany smarem, odkrywając w sobie motoryzacyjną pasję, poznałem również wyjątkowych ludzi, z którymi dzisiaj łączy mnie nie tylko przyjaźń, ale przede wszystkim muzyczna chemia.

No właśnie.

Nie pamiętam kiedy ani jak to się zaczęło, ale stało się. Spuściłem ze smyczy rock’n’rollową duszę i dostałem szansę, by spełnić marzenia. A potem był pierwszy kontakt z perkusją – prezentem na 40. urodziny od żony i przyjaciół; to elektryzujące uczucie, gdy trzymam pałeczki w dłoni i moment, w którym w końcu uderzają w bębny, wysysając w przestrzeń muzyczny arsenał. Tak zrodził się zespół Natural Made Rockers – wspólne dziecko, które swój pierwszy głośny krzyk wydało w 2015 roku, jak na nieokrzesaną latorośl przystało hałasuje po dziś dzień i jeszcze nie raz da o sobie znać. A ja robię to, co kocham.