Marcin Hess

Mam 31 lat i jestem rodowitym pruszkowiakiem. Od ponad 13 lat jestem kibicem Znicza Basket Pruszków – pierwszoligowej drużyny męskiej koszykówki. Prowadzę doping i grupę zorganizowaną kibiców; wspólnie dbamy o dobre imię naszego klubu. Uszyliśmy dwie flagi, kupiliśmy bęben. Organizuję także grupowe wyjazdy na mecze, przygotowuję koszulki, bluzy szaliki i inne gadżety, związane z drużyną. Prowadzę fanpage o kibicach Znicza Basket Pruszków na Facebooku.

Kibicowanie Zniczowi Basket Pruszków to moja pasja, której nie ma końca. Już od 2005 roku mnie to kręci i zaraziłem tym także moją żonę. Oboje pomagamy klubowi w rozklejaniu plakatów meczowych. Wraz z pozostałymi kibicami, na koniec sezonu zorganizowaliśmy wspólne podziękowania dla koszykarzy, odpalając race i głośno śpiewając.

Angażuję się w doping tak, że po każdym meczu brakuje mi głosu i muszę leczyć gardło. Mecz nie zdąży się skończyć, a już nie mogę doczekać się następnego!

Na co dzień pracuję w Jeronimo Martins jako operator wózka widłowego. Od czterech lat jestem w związku małżeńskim. Mam rodzonego brata (34 lata) i przyrodnią siostrę, która ma 22 lata. Interesuję się także skokami narciarskimi, piłką nożną oraz muzyką.