Magdalena Jaźwińska

Magdalena Jaźwińska

Magdalena Jaźwińska.
Mam 26 lat, urodziłam się i mieszkam w Pruszkowie, ale dzieciństwo spędziłam w Małopolsce, gdzie wychodziłam na pole, robiłam kopyrtki i zjadałam po czy cukierki naraz. Albo nawet po czydzieści czy.

W swoim życiu zdążyłam już być drużynową jednej z pruszkowskich drużyn harcerskich, przewodniczącą w gimnazjum nr 1 oraz w liceum Kościuszki, dziennikarzem sportowym, agentem twórców YouTube, nauczycielem. Znam trzy języki, założyłam kanał na YT, wspieram pruszkowskie schronisko i smacznie gotuję. Przetłumaczyłam fragment książki. Sama robię kosmetyki. Jak będę stara, wydam piękną powieść.

A to wszystko z zaburzeniami lękowymi i nerwicowymi w tle, z którymi, epizodycznie, zmagam się od lat. Litania moich osiągnięć to nie przechwałki – to garść rzeczy, które stale przypominają mi o tym, że warto. Że mi się udaje. Oraz że terapia tego typu dolegliwości to stały proces. Dlatego moją małą-wielką misją jest szerzenie wiedzy o dostępności i sposobach leczenia depresji i jej podobnych wśród osób, które boją się wyjść z cienia z powodu wstydu lub myślą, że może minie samo, jak przeziębienie.

Pruszków to dla mnie dom, rodzina, przyjaciele, ludzie. Choć uwielbiam uciekać w krańce Polski, albo i jeszcze dalej, Pruszków jest miejscem, do którego zawsze chcę wrócić. Które znam, i w którym czuję się bezpiecznie. Tu, na Wrzesinie, wydałam z siebie swój pierwszy bojowy okrzyk, i będzie on słyszalny jeszcze nie raz.