Łukasz Ojdana

Warszawiak związany z Pruszkowem od 20 lat – czyli od momentu, gdy moi dziadkowie przeprowadzili się tu ze stolicy. Mieszkam w Pruszkowie z rodziną od 3 lat. Oprócz warszawskich szkół ogólnokształcących (matura w XLIV LO im. Antoniego Dobiszewskiego) przeszedłem wszystkie szczeble państwowej edukacji muzycznej. Od szkoły muzycznej pierwszego stopnia, przez Wydział Jazzu Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Fryderyka Chopina w Warszawie i studia w Instytucie Jazzu Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach.

Zawodowo jestem pianistą jazzowym. Zajmowanie się muzyką improwizowaną jest jednocześnie moją pracą i hobby. Na fortepianie zacząłem grać w wieku 6 lat. Jednak będąc dzieckiem zdecydowanie bardziej interesowało mnie spędzanie czasu na grze w piłkę niż szlifowanie muzycznych umiejętności. O fortepianie poważnie zacząłem myśleć dopiero w wieku 15 lat. Wtedy też pierwszy raz usłyszałem jazz i zakochałem się w nim po uszy. Ten moment zdefiniował moje życie na resztę lat, a pasja każdego dnia prowadzi mnie przez godziny ciężkiej pracy do sukcesów i jeszcze cenniejszego uznania słuchaczy.

Obecnie koncertuję na całym świecie i nagrywam dla wielu prestiżowych wytwórni fonograficznych. W swojej dyskografii mam już dziewięć albumów, w marcu 2020 roku ukaże się moja nowa solowa płyta. Muzyka to jednak niejedyne zajęcie wypełniające mój czas. Wykładam bowiem w klasie fortepianu jazzowego na Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Swoją wiedzą i nabytym doświadczeniem dzielę się również ze studentami klasy fortepianu w Autorskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej im. Krzysztofa Komedy w Warszawie.

Prywatnie jestem spełnionym mężem i ojcem, właścicielem Tobiego – owczarka szkockiego. Jedni powiedzą, że jestem optymistą, inni, że domatorem – obie rzeczy będą prawdą. Uwielbiam literaturę, filmy i seriale. A w czasie wolnym – kiedy już się zdarza – uprawiam piłkę nożną i wędkarstwo spinningowe.

Pruszków odgrywa w tym wszystkim kluczową rolę. Tu wraz z Żoną znalazłem swoje miejsce na
ziemi. Tu przygotowuję się do swoich aktywności koncertowych. Tu odpoczywam i szukam inspiracji. Tu zmieniło się moje życie, gdy na świat przyszedł mój syn. Wspomnienia z miastem to przede wszystkim czas beztroskich wakacji, kiedy jako chłopiec przyjeżdżałem do babci i dziadka. Podstawowymi wakacyjnymi zajęciami było wówczas wędkarstwo na stawach w Potuliku i uganianie się za piłką. Z wielką przyjemnością chodziłem również na piłkarskie mecze walczącego o ekstraklasę Znicza Pruszków z Robertem Lewandowskim w składzie 🙂

Dziś ta moja relacja z Pruszkowem cały czas się rozwija. Mówiąc szczerze, jest to idealne miejsce do życia dla mnie i mojej rodziny. Dostrzegam stopniowy rozwój miasta, cenię lokalną społeczność i serdeczność ludzi, którzy mieszkają w moim sąsiedztwie. Doceniam doskonałą komunikację z Warszawą, lotniskiem i innymi miastami w naszym kraju – Pruszków to znakomity punkt startowy, można powiedzieć, że z naszego miasta wszędzie jest blisko.