Joanna Wodarska-Likowska

Od jedenastu lat przemierzam kilometry ulicami Pruszkowa. Tu chodzę do fryzjera, dorabiam klucze przy głównym pasażu, kupuję obiady przy stacji WKD, wełny i szydełka w uroczych pasmanteriach. Czynię zakupy w Galerii NS, a dwa razy w tygodniu zakupy „bazarkowe” na bazarze… Zachwycam się mnogością usług – takich „po drodze, na wyciągnięcie ręki”. Wędrując od urzędu do urzędu (a spraw urzędowych załatwiam wiele – coraz więcej) doceniam parki, wyjątkowe miejsca wytchnienia. A chwile wyciszenia mieć muszę – bo moja codzienność jest pełna wyzwań, odpowiedzialności – za dzieci z autyzmem, ich rodziny, terapeutów, pomyślność projektu. To kosztuje — napięcie, stres, psychosomatykę. Oddech i siłę dają mi moje (ukochane, prywatne) dzieci — Julia i Ziemowit. Jula będzie ratowała stan uzębienia mieszkańców w Powiecie Pruszkowskim i powiatach sąsiadujących, a Ziemko angażuje się w działalność pomocowych organizacji pozarządowych. Są powody do dumy.

W chwilach wolnych od działań na rzecz Szkoły Przylądek i Fundacji Lepszy Start OPP (jestem jej szefem) – zbieram „listeczki w ogrodzie”, zostawiam kopce liści dla jeży, przejmuję się odpadami plastiku w oceanach, szydełkuję (na rzecz Przylądka), projektuję wytwory rąk (eko) dla Przylądka, imprezy okazjonalne dla Przylądka… Wyjeżdżam w góry, jeżdżę na rowerze — trasy Green Velo, a w ostatnie wakacje, całe 5 dni urlopu przemierzyłam 300 kilometrów . Całą rodziną dbamy także o nasze dwa psy „z bidula” – pokiereszowane przez los i skrzywdzone przez „ludzi”. Lusia i Fifi. To z pewnością niełatwa droga miłości.

Jednak przede wszystkim, na co dzień — od dziesięciu lat — realizuję w Pruszkowie misję budowy Szkoły Podstawowej dla dzieci z autyzmem „Przylądek”. Wcześniej pracowałam w Warszawskim Oddziale Terenowym Krajowego Towarzystwa Autyzmu. W następnych latach byłam współzałożycielką Stowarzyszenia Terapeutów oraz Ośrodka Integracji Społecznej w Warszawie, a także kierownikiem Poradni dla Rodzin Osób z Autyzmem. Współtworzyłam wiele pionierskich projektów kierowanych do młodych i dorosłych osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu („Terapia przez życie”, „Indywidualny Asystent Osoby Autystycznej” i wiele, wiele innych). Za mną już 28 lat stażu pracy na rzecz osób z autyzmem. Niby wiele? Niewiele? Ale wciąż jestem na starcie wiedzy i rozumienia możliwości pomocy rodzinom dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Szkoła Przylądek – to największy projekt. Projekt, który ma się zakończyć stworzeniem Centrum Kompleksowej Pomocy Dzieciom i Osobom Dorosłym z Autyzmem. Powiat Pruszkowski będzie słynął ze wzorcowego programu pomocowego dla osób z autyzmem. Trzymajcie Państwo kciuki i jeśli możecie – wspierajcie.