Dorota Kossakowska

Podróże – moja pasja

Zawsze marzyłam o zwiedzaniu Świata – żyłam jednak w czasach, w których trudno było realizować swoje marzenia. Czasy PRL-u nie sprzyjały takim przypadkom, więc dopiero po zmianach ustrojowych mogłam spełniać postawione sobie niegdyś cele. Odwiedziłam już wiele miejsc na Świecie, jednak nadal nie spełniło się moje najskrytsze życzenie, czyli Japonia – kraj kwitnącej wiśni; miejsce, do którego z niewiadomych powodów ciągnie mnie najbardziej, właśnie w okresie późnej wiosny. Jestem przekonana, że w końcu uda mi się tam pojechać.

Rada Miasta

Od listopada 2018 roku pełnię zaszczytną funkcję Radnej Pruszkowa. Mam nadzieję, że spełnię stawiane przede mną oczekiwania i oczekiwania wobec roli, jaka została mi przypisana. Od narodzin jestem Pruszkowianką. Tu stawiałam swoje pierwsze kroki edukacyjne, poznałam przyjaciół, z którymi do dzisiaj tworzymy zwartą grupę, spędzającą razem każdą wolną chwilę, mimo że od ukończenia Szkoły Podstawowej nr 9 minęło ponad 30 lat. Niebywałe jest także to, że ludzie z jednej podstawówki, nadal blisko się przyjaźnią, choć każdy z nas poszedł inną drogą zarówno zawodową, jak i życiową. Większość z nas wciąż jednak mieszka w tym samym mieście i wzajemnie się wspiera.

Liceum Ekonomiczne ukończyłam w Milanówku, potem Wyższą Szkołę Zarządzania i Prawa im. Chodkowskiej w Warszawie, studiując na wydziale Zarządzania. Kolejne podyplomowe studia były w kierunkach finansów oraz zarządzania projektami. Jestem szczęśliwą matką 21-letniej córki, która już niedługo będzie absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego i wspiera mnie w działalności społecznej, choć na razie milcząco, uczestnicząc we wszystkich komisjach oraz Sesjach Rady Miasta. Samorząd ją zainteresował. Może kiedyś pójdzie w ślady mamy?

Moje życie zawodowe

W wielu firmach i instytucjach pozostawiłam swój podpis w dokumentach, jednak najdłuższą obecnością zawodową zaszczyciłam Telekomunikację Polską – Orange oraz Pocztę Polską, z którą rozstałam się rok temu. Przyznam szczerze, że w swoim doświadczeniu zawodowym to właśnie Poczta Polska, pozostawiła w mojej pamięci wiele niezapomnianych i nietypowych zdarzeń. Zawsze powtarzałam, że w Poczcie znajdują się wszystkie przypadki, jakie mają miejsce w biznesie + Poczta. Najciekawsza instytucja i specyficzni ludzie, być może dlatego, że firma ta działa już od 450 lat i uznawana jest za POKOLENIOWĄ. W jej szeregach tak, jak i w macierzystej TP SA, pracują niekiedy całe familie – dziadek, ojciec i syn. Właśnie to sprawia, że załoga Poczty Polskiej jest niepowtarzalna.

Do moich zadań w PP zależało natomiast kierowanie zespołem nadzorującym w Centrali zarządzanie nieruchomościami w całej Polsce, a zaznaczyć należy, że instytucja, o której mowa posiada kilka tysięcy nieruchomości w swoim portfelu. Pod względem zawodowym i towarzyskim to był bardzo ciekawy okres w moim życiu.

Moje miasto Pruszków

Tak, zdecydowanie mogę tak powiedzieć. Zawsze, z każdej podróży wracam do siebie, nie tylko do domu, ale do mojego miasta. I zawsze po powrocie — nawet krótkim — sprawdzam, czy coś się w nim zmieniło. Jestem zakochana w tym miejscu, chciałabym, aby było coraz piękniejsze, a jednocześnie zachowało charakter małomiasteczkowości. Bo tak już jest z tym Pruszkowem, że jak kogoś spotkasz, to w ogromnej ilości przypadków okazuje się potem, że właśnie ta niedawno poznana osoba jest z twojego otoczenia. Czy to jest dobre? Czasami kłopotliwe, ale ta swoistość sprawia, że to miasto ma swój niepowtarzalny klimat.

Ludzie, którzy na mnie wywarli szczególny wpływ to z pewnością nauczyciele i profesorowie, oni zawsze kształtują nas w największym stopniu. Są też osobowości pozornie konwencjonalne, ale w każdej z nich tkwi coś, co nas wzrusza, zastanowi. Dlatego też lubię ludzi i ich historie, lubię z nimi rozmawiać, nawiązywać nowe znajomości. Jestem po prostu częścią społeczności Pruszkowa, tego podwarszawskiego miasta.