Dominika Kopka

Jestem rodowitą Pruszkowianką. Pochodzę stąd i tu mieszkam, wprawdzie przeprowadzałam się w życiu sześć razy, ale nigdy poza Pruszków. Niejednokrotnie przeszła mi przez myśl wyprowadzka za granicę, ostatecznie jednak nigdy się na nią nie zdecydowałam, bo jak sama żartuję: zbyt głęboko zakorzeniłam w tym mieście.

Zawodowo zajmuję się upiększaniem dłoni kobiet, coraz częściej również i mężczyzn. Moja pasja szybko przerodziła się w pracę, ponieważ pierwsze kursy zaczęłam już po szkole średniej w 2014 roku. Manicure wbrew pozorom to nie tylko piękne wzorki, dokładne nałożenie lakieru czy spełnienie kobiecych marzeń o długich paznokciach. Dla mnie to codzienne wyzwania, które wymagają ode mnie zaangażowania, kreatywności oraz przede wszystkim doświadczenia. Szczególnie że często wykonanie zabiegu wiąże się z dopasowaniem konkretnych metod tak, aby klientka była w pełni zadowolona z usługi. Są bowiem łatwe i trudniejsze przypadki, niemniej jednak każdy z nich zawsze traktuję indywidualnie i z najwyższą starannością. Najbardziej satysfakcjonujące momenty są wtedy, gdy klientka przychodzi, kładzie dłonie i mówi: „rób, co chcesz” — to oznaka wielkiego zaufania i uznania dla mnie. Późniejszy uśmiech na jej twarzy jest największą nagrodą i jeszcze silniejszym motorem napędowym do dalszej pracy.

Manicure to nie jedyna dziedzina, w jakiej się rozwijam. W ubiegłym roku odbyłam kurs makijażu u Katarzyny Żukowskiej — naszej pruszkowskiej, znanej wizażystki — podczas którego nabyłam nowe umiejętności w zakresie upiększania twarzy. Już dzisiaj bez wahania mogę powiedzieć, że to specjalność, którą pragnę dalej doskonalić. Aktualnie korzystam tylko ze szkoleń online, ale w dalszym ciągu staram się piąć wyżej po to, aby być najlepszą w swojej profesji.

Pochodzę ze Żbikowa. Wczesną edukację rozpoczęłam w przedszkolu nr 7, następnie uczęszczałam do Szkoły Podstawowej nr 9, z której mam chyba najwięcej wspomnień z dzieciństwa. Jak dziś pamiętam pierwsze dyktando w podstawówce — odbyło się, a kolejnego dnia podano wyniki. Wychowawczyni, pani Alicja Bogusławska, nie była zadowolona z całej klasy, ogłosiła, że całość wypadła słabo, ale na tablicy napisze to dyktando poprawnie, tak jak zrobiła to tylko jedna osoba w całej grupie. Może to śmieszne, ale nigdy nie zapomnę tego dreszczyku emocji, ponieważ byłam to ja. Gratulacje na oczach ponad dwudziestoosobowej klasy były dla mnie jako ośmiolatki niesamowicie budujące. Zaowocowało to późniejszym udziałem w kilku konkursach ortograficznych, w których zawsze miałam jakieś osiągnięcia czy wyróżnienia. W kolejnych latach szkoły podstawowej czekały już na mnie trudniejsze wyzwania jak chociażby własna interpretacja baśni Andersena w IV klasie. Wspominam to pięknie, ponieważ zawsze uwielbiałam pisać teksty tego typu, wyobraźnia nie miała żadnych granic. Wiele zawdzięczam rodzicom, czytali mi przeróżne książki, później już robiłam to sama, więc co chwilę biegałam do szkolnej biblioteki po nowe lektury.

Naukę kontynuowałam w szkołach, w których mogłam wybrać profil humanistyczny, ale to języki obce finalnie najbardziej mnie interesowały. Do szkoły średniej nie uczęszczałam już w Pruszkowie, ale był to ciekawy, dość imprezowy czas, który wspominam z sentymentem i jednocześnie z szerokim uśmiechem na twarzy. Mam to szczęście, że znajomości czy przyjaźnie zawarte w całym okresie edukacji, trwają do dzisiaj, za co jestem ogromnie wdzięczna. Kiedy tylko nadarzy się ku temu okazja, spotykamy się i spędzamy wspólnie czas, nierzadko w towarzystwie moich kulinarnych rewolucji. Kocham eksperymentować w kuchni i gotować dla ludzi. Zapominam wtedy o całym świecie i po prostu się odprężam, a skoro przy okazji mogę nakarmić bliskich, tym większą satysfakcję mi to sprawia.

Moje życie potoczyło się tak, że mieszkałam w kilku dzielnicach Pruszkowa, znam więc to miasto na wylot. Zapuściłam tutaj korzenie na tyle głęboko, że dalekiej wyprowadzki już sobie nie wyobrażam. Zwłaszcza że moim obecnym celem jest rozwój zawodowy właśnie w tym miejscu. Również marzenia osobiste wiążę tylko z rodzinnym miastem. Liczę, że uda mi się je zrealizować z pomysłowością!