Bogdan Urban

Bogdan Urban, 59 lat, urodzony w Pruszkowie. Osoba, która opowieścią o sobie przyprawiła Maćka o drżące z emocjii, a mnie, podczas wywiadu, o łzy – musieliśmy przerywać rozmowę dwa razy.

Przez całe życie mieszkał w Pruszkowie, za wyjątkiem lat 1964-1974, wówczas zamieszkiwał Kanie i Michałowice. Uczęszczał do liceum T. Kościuszki, szkołę podstawową rozpoczął w Nowej Wsi, a ukończył w Stocerze – szpitalu w Otwocku. Chorował na gronkowca, czego pozostałością jest uszkodzona głowa kości udowej.

Wielu osobom znany jako zegarmistrz w zakładzie przy ulicy Wojska Polskiego, w którym pracuje od 1992 roku, jeszcze za czasów, gdy szefem był ojciec obecnego właściciela. Z zawodem zegarmistrza związany jest od 1976 roku, w 1978 złożył egzamin czeladniczy, zaś w 1982 – mistrzowski. Bogdan nie tylko naprawia, ale także samodzielnie tworzy zegarki według własnej koncepcji, co pozwala nabywcom być szczęśliwymi posiadaczami jedynego takiego egzemplarza na świecie. W zakładzie specjalizuje się naprawą zegarów “z duszą”, czyli mechanicznymi. Z wykształcenia jest także informatykiem i nauczał tego przedmiotu – jak sam określił – na przełomie XX i XXI wieku w szkole prywatnej i w studium zawodowym w Pruszkowie.

Przez wiele lat Bogdan walczył z alkoholizmem. Mówi o tym otwarcie i szczerze, jako osoba, która nie tylko przestała pić, ale poświęciła swój czas i swoje życie, by pomóc innym ludziom z problemem alkoholowym, który szkodzi nie tylko im samym, ale całym ich rodzinom. Od 2002 roku jest działaczem, a od 2003 prezesem Pruszkowskiego Stowarzyszenia Rodzin Abstynenckich “Socjus”. Jest także prezesem Mazowieckiego Związku Stowarzyszeń Abstynenckich od 2010 roku oraz szefem Krajowej Rady Związków i Stowarzyszeń Abstynenckich od 2014 roku. Od 2006 pracuje w przychodni leczenia uzależnień – pierwsze 6 lat jako wolontariusz, później jako terapeuta uzależnień. Współtworzył Powiatowe Centrum Dialogu Społecznego, jest także członkiem Powiatowego Zespołu ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie. Współorganizuje Śniadania w Parku, realizowane od kilku lat w Pruszkowie. Współpracuje z powiatem oraz urzędem miasta jest członkiem Sejmowego Zespołu ds. Uzależnień. Współtworzył standardy działania stowarzyszeń abstynenckich, które są wdrażane we współpracy z agencją rządową. Współautor projektów realizowanych w odpowiedzi na konkursy ogłaszane przez urząd marszałkowski i Narodowy Instytut Wolności. Zorganizował pierwszy w historii europejski turniej tenisa stołowego dla abstynentów. Jest autorem oraz współautorem wielu pozycji książkowych oraz artykułów, m. in. “Czy alkoholizm musi być przekleństwem?” (współautor), “Stowarzyszenie abstynenckie. Wiedza, rozwój, skuteczność” (współautor), “Rodzina, odpowiedzialność, wiedza” (artykuł – autor).

Mówi o sobie, że nie jest pracoholikiem – po prostu realizuje swoją ogromną potrzebę robienia czegoś dla innych. Kiedyś, gdy jego światem był alkohol, żył i był sam dla siebie, a teraz, dzięki abstynencji, jest zupełnie odwrotnie. Wierzy w to, że dobrze jest zmieniać świat, by był trochę lepszym miejscem niż wtedy, gdy się go zastało. Wolnych chwil ma niewiele – najczęściej podczas wyjazdów rekreacyjnych, które organizuje dla ruchów abstynenckich. Odbywają się one 5 razy do roku – w formie stacjonarnej oraz spływów pontonami na silnikach.

W Pruszkowie żyje mu się dobrze i komfortowo – mieszka niedaleko mamy i brata, są tu jego przyjaciele i znajomi oraz wszystko, czego potrzebuje do szczęścia. Tu czuje się bezpiecznie i, jak twierdzi, nie ma na co narzekać.

Przed pożegnaniem poradził, by zanim sięgnie się po alkohol, zadać sobie pytanie “po co?”. Jeśli na to pytanie nie ma odpowiedzi – to naprawdę nie warto.