Bartek Brzeziński „Brzoza”

Cześć, mam na imię Bartek, ale większość przyjaciół i znajomych mówi na mnie Brzoza. Mam 43 lata. W przeciwieństwie do znakomitej większości postaci przedstawionych w tym projekcie nie jestem rodowitym pruszkowiakiem. Urodziłem się, wychowałem i wyedukowałem (każdy z tych procesów to droga wielu zakrętów) w Warszawie. W Pruszków wżeniłem się w 2003 roku i jakiś czas potem zadomowiłem się w uroczych Malichach.

Początkowo nie wystawiałem nosa poza płot posesji – remont domu pochłaniał wszystkie siły i środki. Punktem zwrotnym stało się posiadanie potomstwa. Spacery dookoła komina, najpierw z jednym, potem z dwoma i tak zaczęło się poznawanie okolicy i sąsiadów.

Integracja nabrała tempa dzięki przedszkolu i obecnej na tym portalu Marii Makowskiej. Maria zapisuje do przedszkola nie dzieci a rodziny. Starałem się, jak mogłem brać udział w życiu Sadowej Jedynki, uczestnicząc w cyklicznych wydarzeniach oraz grając przeróżne postaci w przedstawieniach dla dzieci. Te występy sprawiły, że poznałem wielu rodziców, z którymi przyjaźnię się i współpracuję po dziś dzień.

Następnie – nie pamiętam jak – zacząłem czytać i pisać na lokalnym forum założonym przez Stowarzyszenie Mieszkańców Ogrodu Malichy. Od słowa do słowa, od wątku do wątku i jestem w zarządzie Stowarzyszenia, mając za sobą (i przed sobą) mnóstwo zrealizowanych imprez i projektów dla mieszkańców Malich. Pikniki rodzinne, imprezy na boisku – na początku ze środków własnych Stowarzyszenia, a potem już przy partycypacji Miasta.

A jak o Mieście już wspomniałem – to Budżet Obywatelski. Oczywiście nie sam, tylko z ogromnym wsparciem mieszkańców, napisałem projekt o Świetlicy. Już 4 albo 5 razy mój projekt wygrał i Świetlica działa prężnie (Covid niestety trochę ją wyhamował, ale co poradzić). Nawet dyplom dostałem za to od Prezydenta.

Był jeszcze Budżet Obywatelski Mazowsza. Posiedziałem, pokombinowałem, wysłałem. Ogrom pracy w promocję włożył (również obecny na portalu) Kostek Chodkowski – i pyk – wygraliśmy. Boisko w Tworkach już się zaczęło projektować.

Nie mogę nie wspomnieć, że staram się również integrować z sąsiednią gminą Michałowice – jestem członkiem michałowickiego stowarzyszenia ABC w sekcji bezpieczeństwo i ochrona zdrowia Jako Ratownik Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy działamy jako zabezpieczenia lokalnych imprez i staramy się przekazywać najmłodszym wiedzę o podstawach pierwszej pomocy. W sumie nowym już poza pruszkowskim tematem jest współpraca ze Stołecznymi Samarytanami przy zabezpieczaniu ratowniczym imprez, strajków i demonstracji, których ostatnio nie brakuje.

Na koniec może jeszcze kilka słów o sobie. Pracuję w dużej firmie telekomunikacyjnej jako planista sieci. To taka robota, że trzeba być informatykiem, telekomunikantem, alpinistą i fotografem. Wszystko z innej parafii, ale za to zabawnie. Po pracy wiadomo, obowiązki domowe, ale też relaks przy hobby. A tu to już „papieru” nie starczy. Tak jak teraz siedzę w swoim domowym biurze to radiostacja, wędki, dron, plecak ratowniczy, hantle, lutownica, arduino/raspberry, frezowanie CNC, kask motocyklowy. Nie wyszliśmy z mojego pokoju, a mam jeszcze warsztat, piwnicę i garaż…

Dzięki za zaproszenie do projektu. To dla mnie duże wyróżnienie.