Adrian Socha

Adrian Socha

Nazywam się Adrian Socha, niektórzy znają mnie jako Adiego, ci bardziej wtajemniczeni jako Maqu. Mam 25 lat, a jeśli chcecie wiedzieć co łączy mnie i Pruszków to oprócz znajomych, towarzyskich spotkań, to jest to przede wszystkim praca. Jestem przedstawicielem handlowym w naszej lokalnej kablówce.To właśnie dzięki mnie macie ten wspaniały, szybki i niezawodny internet.

Lubię Pruszków za niesamowity klimat, za ten dziwny spokój, jaki ma w sobie to miasteczko, za mieszkańców, za najlepszą fryzjęrkę jaką znam, za dobre jedzenie, za samowystarczalność, ciszę i miejską zieleń.

Podzielę się z wami tym, co daje mi najwięcej szczęscia. Zajawki! To właśnie one kolorują życie.
Jedną z moich pasji i zdecydowanie talentów jest rysunek, który niestety w pewnym mencie swojego życia odstawiłem na drugie tory, co z perspektywy czasu wiem, że było kiepskim pomysłem. Dziś, mimo że czasem przegrywam z lenistwem, niechęcią i z samym sobą, cierpliwie i sumiennie buduję nowe więzi i relacje z ołówkami, farbami i ze wszystkim co maże! Efektem tego w ostatnim czasie jest KRAKEN! Kto już widział ten wie, kto nie widział niech szuka, jest gdzieś w Pruszkowie!

Kiedy potrzebuje wolności, jeżdżę. Jestem szczęśliwym posiadaczem Hondy Cbr F4. Uwielbiam ją! Kocham tę swobodę, jaką daje mi motocykl, ten spokój i łyk adrenaliny, bez której życie jest nudne. Gdybym mógł, żeglowałbym całe wakacje po naszych polskich Mazurach, uwielbiam tam spędzać tam każdy możliwy weekend, chillować jak nigdzie indziej. Zimą, gdy jeziora zamarzają, pakuję dechę i jadę w góry, to kolejna zajawka bez której nie wyobrazam sobie życia.

W poniedziałki grywam w piłeczkę, we wtorki w planszówki. Uwielbiam gotować. Nie tylko dla siebie, dużą przujemność sprawia mi karmienie ludzi, gdy ktoś mie pyta jaka jest moja ulubiona przyprawa w kuchni, odpowiadam, że wyobraźnia – nie mam swojego popisowego dania, ale nic lepiej nie smakuje, jak dobrze przyrządzone mięcho. Jeszcze bardziej lubię jeść! Kto mnie zna ten wie, że pasja pasją pozostanie.

Jest jeszcze coś. To co daje mi inspirację, energię, radość, czasem też smutek i wszystkie emocje z których korzystamy na codzień. Muzyka! Nie wyobrazam sobie bez niej życia. Lubię jak dobre brzmienie zakłóca wszystko wkoło, słucham przeważnie rapu, oldschool, newschool mnie nie kręci.

Żeby nie było z kolorowo, jak za pewne każdy z nas miałem swoim życiu wiele wzlotów, ale też upadków, po których dosyć mocno się poobijałem, ale jakby nie było to właśnie one nauczyły mnie najwięcej. I tak sobie żyję, zmagając się z problemami dnia codziennego, czekając na kolejną porcję szczęścia.
Marzę o tym, by latać!

Jakie mam plany na przyszłość? Ukończyć kurs designu, zamienić ołówek na tablet graficzny, dokończyć i wydziarać całą rękę, nauczyć się pływać na kitesurfingu, i znów zamieszkać w Pruszkowie.

Dziękuję Rodzinie, za to, że potrafi nią być. Dziękuję Tobie, Maciek, za propozycję. Zacny projekt, milordzie!

Na koniec dodam, że najbardziej w życiu cenię sobie przyjaźń. Tylko ona potrafi być prawdziwa i szczera do bólu. Pozdrawiam was z tego miejsca, familio. Peace!